
Rozpoczynamy nowy sezon, a w nim:
- Dzień Otwarty w Namaste Praktyka Jogi - 11 września
- nowe ceny karnetów
- osoby regularnie praktykujące w zeszłym sezonie dołączają do grupy zaawansowanej
- nowe terminy - zajęcia o 20.30 we wtorki i czwartki oraz zajęcia dla dzieci w sobotę o 11.00
11 września - Dzień Otwarty
- zajęcia jogi o godz. 11.00 i 12.30 (wybierz godzinę, która Ci bardziej pasuje)
- proponujemy wykład o na temat związku diety z praktyką jogi (Bożena Schleicher - makrobiotyka, medycyna chińska)
- zapisz się na bezpłatny masaż - refleksologia stóp Małgorzata Radlak
- zapoznasz się z ofertą szkoły, cennikiem, ofertą warsztatów stacjonarnych i wyjazdowych na cały rok
Zajęcia 12 sierpnia o 8.15 ODWOŁANE! PRZEPRASZAMY!
Nasza szkoła będzie otwarta przez całe wakacje w lipcu i w sierpniu, a ważność karnetów w tym czasie przesuwamy o Wasz prywatny wyjazd wakacyjny!
Ponadto proponujemy zniżkę w trakcie wakacji na wszystkie karnety 10% (od 28 czerwca do 15 sierpnia).
8 - 14 sierpnia
Wakacje z jogą nad Bałtykiem - Karwia
dokładna informacja w zakładce: warsztaty
20 - 27 sierpnia
Wakacje z jogą w Chorwacji
dokładna informacja w zakładce: warsztaty
Uwaga!!! 1 - 15 marzec 2011
Warsztat Jogi na Goa w Indiach
Zorganizowany pobyt wraz z podróżą w bardzo spokojnym miejscu na Goa w Indiach
Zapisy już teraz - nieprzekraczalny termin do 30 września 2010. PRZECZYTAJ - "Światło na Iyengara""Światło na Iyengara"
Nazwany w zeszłym roku przez Time'a jednym ze 100 najbardziej wpływowych ludzi świata, B.K.S. Iyengar ma ogromny wpływ na jogę w Ameryce. W swojej nowej książce Light on life pokazuje jak praktyka jogi może zmienić twoje życie
Niezależnie od tego, jaki rodzaj jogi praktykujesz - Anusara, Ashtanga, Yee Yoga - z pewnością B.K.S. Iyengar miał wpływ na jej rozwój. Ogromną popularność jogi na zachodzie w dużej części można przypisać działaniom B.K.S. Iyengara, który jako pierwszy - niemal 50 lat temu - przedstawił swój styl uprawiania jogi. Wiele z jego innowacji jest obecnie standardem: ukształtował sposób myślenia o ułożeniu ciała i używając precyzyjnych anatomicznych terminów wskazał drogę dojścia do niego; jest pionierem w użyciu różnych przyrządów jako narzędzia nauki; nauczył jak sprowadzić jogę ze ścieżki religijnej do unii ciała, umysłu i ducha. Jego najbardziej znaczącym wkładem było potraktowanie jogi jako narzędzia terapeutycznego. Wszystkie jego odkrycia w połączeniu z ogromem chorób dawały dowód siły jogi, a rezultaty jego pracy podnosiły wiarygodność jogi w kręgach naukowych i medycznych.
Książka B.K.S. Iyengara Light on Yoga, po raz pierwszy opublikowana w 1966 roku, stała się klasykiem i jest uważana za najlepszy podręcznik praktyki asan. Kiedy nauczyciele odwołują się do prawidłowego sposobu wykonania postawy zwykle napomykają o instrukcjach Iyengara i modelach z jego książki.
- Popularność jogi i mój udział w rozpowszechnianiu się jej nauczania są dla mnie źródłem satysfakcji - mówi Iyengar. - Ale nie chciałbym, aby jej popularność rosła kosztem jakości nauczania.
W nowej książce Light on life, która ukazała się w październiku 2005, Iyengar dzieli się spostrzeżeniami dotyczącymi elementów kształtujących pełną podróż jogina. Nie prezentuje pozycji, jak to zrobił w Light on Yoga. Iyengar odkrywa istotę jogi, której zrozumienie zdobywał przez ponad 70 lat codziennej zdyscyplinowanej praktyki. Analizuje cele jogi jako integrację różnych aspektów naszej egzystencji (fizycznych, emocjonalnych, mentalnych i duchowych), rolę, jaką asany i techniki oddychania odgrywają w naszych poszukiwaniach jedności, wewnętrzne i zewnętrzne przeszkody na drodze do rozwoju i sposoby, za pomocą których możemy zmienić życie i pomóc sobie żyć w harmonii ze światem zewnętrznym. W kolejnych fragmentach Iyengar wyjaśnia dlaczego praktyka asan jest ważna na drodze jogina, ale nie jest jego końcowym celem.
Celem asan jest równowaga i harmonizacja ciała fizycznego oraz wszystkich warstw emocjonalnego, mentalnego i duchowego ciała. Celem jest integracja. Tylko jak zharmonizować wszystkie warstwy i doświadczyć integracji? Jak dokonać tak głębokiej transformacji z czegoś, co z zewnątrz wygląda jak stretching lub niezwykłe ułożenie ciała?
Myśląc o inteligencji i percepcji wskazujemy na miejsce w naszym umyśle. Joga uczy nas, że świadomość i inteligencja musi przenikać ciało. Inteligencja wypełnia każdą część ciała. Naszym zadaniem jest stworzenie więzi między świadomością w ciele i w umyśle. Brak współpracy między tymi dwiema częściami prowadzi do poczucia dezintegracji i dysfunkcji. Np. jeść powinniśmy tylko wtedy, gdy spontanicznie ślinimy się, gdy inteligencja ciała mówi nam, że naprawdę jesteśmy głodni. Jeśli tak nie jest - działamy przeciwko sobie i ...
Współczesny człowiek używa swojego ciała tak rzadko, że stracił wrażliwość na jego sygnały. Przemieszcza się z łóżka do samochodu do biurka do samochodu do łóżka, ale w tym ruchu nie ma żadnej świadomości, żadnej inteligencji. Nie ma w tym akcji. Akcja to ruch ze świadomością. Świat wypełniony jest ruchem. To, czego świat potrzebuje, to więcej świadomego ruchu, więcej akcji.
Joga uczy nas jak wypełnić nasz ruch świadomością, jak przekształcić go w akcję. Akcja przedstawiana w asanach powinna angażować inteligencję. Jeśli inicjujemy akcję w asanie, a w którymkolwiek miejscu ciała coś porusza się bez naszego pozwolenia, inteligencja zadaje pytanie "czy to dobrze, czy źle? jeśli źle, co mogę zrobić by to zmienić?".
Jak rozwijamy inteligencję w ciele? Jak uczymy się zamieniać ruch w akcję? Proces uczenia rozpoczyna się poprzez asany. Rozwijamy tą intensywną wrażliwość tak, że wszystkie pory skóry działają jak wewnętrzne oko. Stajemy się wrażliwi na styku pomiędzy skórą i ciałem. W ten sposób nasza świadomość rozprzestrzenia się na peryferia naszego ciała i jest w stanie wyczuć, czy w danej asanie nasze ciało jest w równowadze. Możemy dostosować i delikatnie zrównoważyć ciało z pomocą tych oczu. To sytuacja odmienna od postrzegania z wykorzystaniem jedynie naszych normalnych dwu oczu. Zamiast tego czujemy pozycję naszego ciała.
Na przykład, kiedy stoisz w pozycji wojownika z rozłożonymi ramionami możesz widzieć palce swojej dłoni przed tobą, ale możesz również je poczuć. Możesz poczuć pozycję i wydłużenie ramion aż do opuszków palców. Możesz czuć położenie twojej tylnej nogi i powiedzieć czy jest wyprostowana czy nie bez spoglądania w lustro. Musisz obserwować i korygować pozycję ciała (dostosowując ją z obu stron) z pomocą trylionów oczu, które posiadasz w postaci komórek. Tak rozpoczynasz proces tworzenia świadomości w ciele i łączenia inteligencji umysłu oraz siły fizycznej. Ta inteligencja powinna wypełniać ciało, również w czasie wykonywania asan. Asana staje się nudna i nieciekawa, gdy tracisz czucie w skórze. Tracisz wtedy przepływ intelegencji.
Wrażliwa świadomość ciała oraz inteligencja umysłu i ciała powinny być w harmonii. Umysł może instruować ciało jak wykonać pozycję, ale również serce musi to czuć. Głowa jest siedliskiem inteligencji, a serce miejscem emocji. W kooperacji z ciałem muszą pracować wspólnie.
Wymaga to ćwiczenia woli, ale umysł musi chcieć słuchać ciała i wiedzieć co jest rozsądne i rozważne w ramach zasobów ciała. Inteligencja ciała jest faktem. Jest realna. Inteligencja umysłu jest tylko wyobrażeniem. Umysł może marzyć o zrobieniu czegoś trudnego, ale będzie to niemożliwe bez woli ciała. Dla rozwoju niezbędna jest wewnętrzna kooperacja.
Umysł może powiedzieć "możemy to zrobić". Ale kolana mówią: "kim jesteś żeby mi dyktować co mam robić? Tylko ja mogę zdecydować, czy to zrobię czy nie". Więc powinniśmy słuchać, co nasze ciało mówi. Czasem ciało współpracuje z nami, czasem wstrzymuje się. Jeśli jest to konieczne musimy użyć naszej inteligencji do powstrzymania działania. Wtedy osiągniesz prawdziwe porozumienie pomiędzy ciałem a umysłem, ale to wymaga nie tylko pokory umysłu, ale także zrozumienia w ciele. Umysł nie wie wszystkiego. Jeśli umysł czerpie wiedzę z ciała, będzie później w stanie wpływać na zwiększenie inteligencji w ciele. W ten sposób umysł i ciało rozpoczynają współpracę w celu osiągnięcia mistrzostwa w asanach.
Jest to proces wzajemnego wpływu i przenikania się. To znaczy, że warstwy naszego jestestwa pracują w harmonii i wszystkie wątki naszego istnienia na każdym poziomie są motywowane do kontaktu i komunikacji z wszystkimi innymi. Tak ciało i umysł uczą się pracować wspólnie.
Skóra stanowi najbardziej oddaloną warstwę inteligencji. W samym centrum leży nasza najtajniejsza mądrość. Wiedza z naszej zewnętrznej percepcji i wewnętrznej mądrości podczas wykonywania pozycji powinny zawsze być w kontakcie. W tym czasie nie ma podziału: jesteś jednością, jesteś kompletny. Istniejesz bez poczucia istnienia. Wyzwanie pochodzące od skóry powinno wydobywać Ja, naszego ducha i Ja powinno pytać: "co więcej mam zrobić?". Zewnętrzna wiedza pobudza Ja do działania.
Jak powiedziałem, podczas ćwiczenia jogi to ciało, a nie mózg, mówi co robić. Umysł powinien wykorzystywać informacje jakie otrzymuje od ciała. Często mówię studentom: "Twój umysł nie jest z twoim ciałem. Dlatego nie możesz zrobić tej asany." Mam na myśli oczywiście, że jego inteligencja pozostaje w umyśle i nie wypełnia ciała. Może dlatego, że mózg porusza się szybciej niż ciało albo ciało nie potrafi wykonać instrukcji mózgu, który nie posiada właściwych wskazówek od inteligencji. Albo więc mózg będzie podążał za ciałem albo ciało będzie musiało szybciej się poruszać, żeby dorównać inteligencji mózgu. Pozwól ciału być wykonawcą, a mózgowi obserwatorem.
Po działaniu zastanów się co zrobiłeś. Czy mózg prawidłowo zinterpretował działanie? Jeśli mózg niedostatecznie obserwował, wtedy powstaje bałagan w ruchu. Obowiązkiem mózgu jest otrzymywanie wiedzy od ciała i prowadzenie ciała do dalszego ulepszania ruchu. Postęp w uwadze osiągniesz dzięki zatrzymaniu i zastanowieniu pomiędzy każdym poruszeniem. Wtedy w bezruchu możesz być wypełniony świadomością. Kiedy zapytujesz siebie "czy każda część mnie wykonała to zadanie" to jest samoświadomość. Twoje Ja odkrywa czy było to zrobione dobrze czy nie.
Zatrzymanie na zastanowienie nie oznacza, że podczas ruchu nie zastanawiasz się. Ważna jest ciągła analiza - także podczas działania, a nie tylko po. Taka analiza prowadzi do prawdziwego zrozumienia, opartego na synchronizacji działania i analizy. Powolność ruchu daje miejsce na zastanowienie. To pozwala umysłowi na obserwowanie ruchu i prowadzi do wprawy. Sztuka jogi polega na ostrości i błyskotliwości obserwacji
Kiedy pytamy siebie "Co robię" i "Dlaczego to robię?" otwiera się umysł. I to jest samozrozumienie. Przy czym warto zwrócić uwagę na różnicę między samozrozumieniem (czy samouświadomieniem) a samoświadomością.
Ze samoświadomością mamy do czynienia wtedy, gdy umysł jest nieustannie zaabsorbowany samym sobą: podziwia siebie, martwi się sobą, ma wątpliwości co do siebie. Umysł samoświadomy zmierza do wyczerpania. W trakcie asany myśli tylko o tym, jak daleko ciało się rozciągnie zamiast doświadczać pozycji i rozciągania zgodnie z możliwościami.
Samozrozumienie jest przeciwieństwem samoświadomości. W tym stanie odczuwasz siebie z wewnątrz. Nie jest to patrzenie do wewnątrz z pozycji zewnętrznego obserwatora. Jesteś świadomy tego co robisz bez ego albo dumy.
Jeśli nie potrafisz zatrzymać ciała w bezruchu nie umiesz utrzymać umysłu w ciszy. Jeśli nie znasz ciszy ciała, nie możesz zrozumieć ciszy umysłu. Działanie i cisza muszą istnieć jednocześnie. Jeśli występuje działanie, musi również być spokój. Jeśli jest cisza powinno być świadome działanie. Gdy akcja i cisza łączą się jak dwie przekładnie w sprzęgle to oznacza, że inteligencja jest w biegach.
Podczas wykonywania pozycji twój umysł powinien być w stanie wewnętrznej świadomości, co nie oznacza uśpienia; oznacza ciszę. Pustkę i przestrzeń, które mogą być wypełnione świadomością wrażeń odbieranych dzięki pozycji. Patrzysz na siebie z wewnątrz. To jest całkowita cisza. Utrzymuj niezależne podejście do ciała,ale jednocześnie pamiętaj, żeby nie zaniedbywać żadnej z części ciała lub pokaż pośpiech ale pozostań w pogotowiu podczas robienia asany. Rób pozycje rytmicznie ze spokojnym umysłem.
Opisać wiedzę ciała w słowach jest ogromnie trudne. Znacznie łatwiej jest samemu odkryć, o co chodzi. To jest tak jakby promień światła twojej inteligencji świecił przez twoje ciało, od ramion do opuszków palców i wzdłuż nóg na zewnątrz przez podeszwy twoich stóp. Gdy tak się dzieje, umysł staje się bierny i zaczyna się relaksować. To jest bierność, ale nie ospałość. Taki stan czujnego wypoczynku regeneruje umysł i oczyszcza ciało.
Przez cały czas wykonywania asan doładowujesz swoją intelektualną świadomość, a to oznacza, że uwaga płynie bez przerw. Gdy twoja uwaga się rozprasza nie ładujesz akumulatorów. Wtedy codzienna praktyka staje się nawykiem, a nie wzmacniającą twórczością. Gdy skupiasz uwagę - tworzysz coś i ta kreacja wypełniona jest życiem i energią. Świadomość pozwala nam pokonać zmęczenie i wyczerpanie, które pojawia się w trakcie robienia pozycji i w życiu.
Świadomość w działaniu zwraca nam wydatkowaną energię oraz odświeża ciało i umysł. Świadomość daje życie. Życie jest dynamiczne i dlatego też asany takie być powinny.
Artykuł "Light on Iyengar" (Światło na Iyengara) zamieszczony w Yoga Yournal
tłumaczenie: Aneta Magda PRZECZYTAJ - Dlaczego asany nie są tylko zwyczajnymi postawami ciała?
Psychofizjologiczny i psychoneurologiczny aspekt jogi.
Joga jest całościowym i rozległym zagadnieniem psychologicznym. Prawdziwa definicja jogi - "Yoga chitta vrtti nirodha", co znaczy "joga jest powściągnięciem zjawisk świadomości" - na którą składają się umysł, intelekt i ego, jest również pojęciem psychologicznym. Definiując jogę Joga Sutry Patańdżalego wzmiankują o tzw. wryttich, czyli poruszeniach świadomości takich jak "pramana, viparyaya, vikalpa, nidra, smritayaha" (JS I.6.IV - poznanie prawdziwe, błąd poznawczy, fantazjowanie, sen głęboki i przypomnienie). Cechą świadomości jest uleganie niezliczonym przemianom, jednakże wszystkie te przekształcenia zostały przez Patańdżalego podzielone na pięć kategorii, co jest czymś zdumiewającym w całej historii psychologii. Owe wrytti podzielić można także na kliszta czyli bolesne, dręczące, lub też a-kliszta, czyli nie sprawiające bólu. Te ostatnie są podniecające i pobudzające, wywołujące kolejne wrytti, które rozwijają świadomość, podczas gdy kliszta działają na świadomość w sposób hamujący, recesywny.
Joga Sutry mówią o abhjasa (praktyce) i wairagja (wyrzeczeniu się, oddaniu) jako metodach ćwiczenia i doprowadzania do właściwego stanu wryttich. I to jest punkt, w którym filozofia i psychologia hinduska różnią się od ich współczesnych odpowiedników. Według współczesnej psychologii cała świadomość znajduje się we władaniu podświadomości, my zaś jesteśmy tylko jej niewolnikami, a nasz umysł tylko wykonawcą jej ukrytych dyrektyw. Jednak sutra "abhyasa vairagyabyam tannirodha" mówi o tym, w jaki sposób można świadomość kontrolować (JS I.12.I - "zjawiska świadomości powściąga się za pomocą ćwiczenia jogicznego i bezpragnieniowości"), jednocześnie tak kształtując podświadomość by ją ostatecznie rozwinąć. Podświadomość stanowi jakby infrastrukturę umysłu i psychologia jogi próbuje osiągnąć coś już u samych podstaw ludzkiej świadomości.
Rozdział Joga Sutr Patańdżalego noszący tytuł "sadhana pada" (czyli "księga o praktyce"), rozpoczynającego się od krija jogi (na którą składają się - asceza, medytacja i poświęcenie wszystkiego Iśwarze - poświęcenie wszystkiego Najwyższej Boskiej Istocie.), mówi o tym dlaczego joga niezbędna jest do osiągnięcia stanu samadhi? Bowiem dzięki niej rozwija się jogiczną świadomość i osłabia działanie tzw. kleś (kleshas). A cóż to takiego? Wszyscy znamy takie pojęcia jak kama - namiętność, lobha - chciwość, krodha - gniew, moha - zaślepienie, mada - próżność i pycha, i matsarja - nienawiść. I to jest właśnie owa sześcioraka trucizna zatruwająca naszą świadomość, mająca swe żródło w klesiach. Kama, krodha, etc., wszystkie one przynależą do codziennego, normalnego stanu świadomości, są jakby jego manifestacją, lecz zawsze są w nich obecne klesie towarzyszące świadomości.
Właśnie ze względu na klesie człowiek tak bardzo zabiega o wszelkie życiowe sprawy. Wszystkie nasze działania dokonują się właśnie za ich sprawą. Nasza karma (działanie) ma swoje korzenie w klesiach.
Jak można więc pozbyć się owych uciążliwych kleś? Aby to osiągnąć niezbędnym jest rozwinięcie w sobie tzw. inteligencji rozróżniającej (viveka khyati), zaś do tego przydatnym jest praktyka asztanga jogi (tu i w innych miejscach w tekście jako określenie jogi o ośmiu stopniach-Jama, Nijama, Asana, Pranayama, Pratyahara, Dharana, Dhyana, Samadhi- a nie metody jednej ze szkół jogicznych - przyp. tłum.).
Jej przeznaczeniem jest bowiem nie tylko bycie remedium na bóle i ułomności ciała. Asztanga joga jest niczym religia ludzkiej egzystencji w jej przeróżnych aspektach dotyczących ciała, świadomości, inteligencji, emocji, moralności, etyki i duchowości. Proces ten nie koncentruje się więc tylko na naszej anatomii i cielesności. Jej praktyka zaczyna się wraz z ahimsą (niekrzywdzeniem), satją (prawdomównością), asteją (niekradzeniem), brahmaczarją (życiem w powściągliwości, niekoniecznie celibatem) i aparigrahą (wolnością od nadmiernego gromadzenia dóbr), a także śaucą (czystością), śantosą (wewnętrznym zadowoleniem), tapasem (gorliwością i samodyscypliną), śwadjają (studiowaniem samego siebie) i Iśwarapranidhaną (Poświęcenie Najwyższemu własnych czynów i myśli)), czyli - od jam i nijam. Bywa, iż zasady reprezentowane przez nie określane są mianem cnót społecznych, które czczone i wyznawane były wszędzie tam gdzie rozwijało się ludzkie życie. Dokładnie o tych samych zasadach wspominają wszystkie systemy religijne, jednakże w systemie Patańdżalego występuje jedna kolosalna różnica w stosunku do sposobu ich prezentowania. W większości religii funkcjonują one na zasadzie zaleceń, przykazań - rób to/nie rób tego. Patańdżali jednak idzie znacznie dalej, nie tylko bowiem stosuje zalecenia, ale daje wskazówki co do tego jak wpoić i rozwinąć w sobie cnotę niekrzywdzenia, wpoić i rozwinąć prawdomówność, podobnie z asteją, itd. Mamy więc w tym przypadku do czynienia zarówno z psychoanalizą, jak i psychodynamiką. Powinieneś wiedzieć czym jest himsa (krzywdzenie), a czym ahimsa i znać różnicę między nimi. Gdy jednak Patańdżali zaleca praktykowanie ahimsy, nie mówi tego na zasadzie - praktykuj ją dla jej samej, naucz się ahimsy przez jej praktykę, bowiem cnota ta sama w sobie jest niezwykle trudna do wprowadzenia w życie. Jakże więc może być praktykowana przez siebie samą i dla samej siebie? Dlatego Patańdżali prezentuje nam proces poprzez który nasza świadomość ulega stopniowej przemianie niezbędnej do tego by posiąść pożądane i stosowne nastawienie do wszystkich wspomnianych wartości. Tym samym objaśnia on nam jak zasady te realizować w praktyce. Podobnie jak z dzieckiem, które zaniemogło i musi wziąć gorzkie lekarstwo, i jeśliby zmusić je do jego zażycia, będzie płakać i w konsekwencji zwymiotuje lek nie połykając go.
Doktor wydał zalecenie nie dając jednak wskazówek jak je z powodzeniem zrealizować. Jednak czego nie zrobi pediatra, tego dokona matka ugłaskując i uspokajając dziecko, wskutek czego szybko połyka ono preparat, acz z niechęcią i trudem. Jaka więc będzie różnica między połykaniem a żarłocznym przełykaniem? Łykasz rzeczy które lubisz, zaś te których nie lubisz starasz się przełknąć żarłocznie - szybko i bezboleśnie.
Ahimsa jest właśnie niczym taka gorzka pigułka. Cały nasz życiowy interes, nasze do życia przywiązanie stwarza dogodne warunki - ale dla himsy, czyli krzywdzenia i nie trzeba dodawać jak wiele cierpień i uciążliwości czeka w tym świecie na kogoś kto pragnie praktykować jej przeciwieństwo. Jakżeż więc dokonać tego? Patańdżali niczym kochająca matka czyni pigułkę łatwą do przełknięcia.
Jeśli twoja praktyka jest zintegrowana, pełna i całościowa, bądź też staje się taka, wówczas nie będziesz odbierał ahimsy jako tak trudnej, jak dotychczas. Podobnie z prawdomównością (satya), itd. Doświadczyliście już stanu świadomości po pół-halasanie lub sarvangasanie przez dłuższy czas. Jest to właśnie przykład psychodynamiki systemu Patańdżalego. By praktykować niekrzywdzenie jest niezbędnym by nosić w sobie wewnętrzny spokój (shantata) i zadowolenie (samadhana) i bez tych dwóch elementów nie będzie to nigdy możliwym; byłyby to tylko pozory. Dlatego też Patańdżali mówi nam jak rozwinąć w sobie zadowolenie (santosza wrytti) i wewnętrzny spokój. Pełna praktyka pomaga w stosowaniu ahimsy, z mniejszym wysiłkiem a zarazem dokładniej, ale bez żadnej wewnętrznej rewolucji. Wyobraź sobie bowiem, iż jesteś proszony o praktykowanie ahimsy po sarvangasanie, halasanie lub pranajamie. Czy to jest trudne? Przecież nie poddasz się wówczas irytacji nawet gdy zostaniesz obrażony.
Yoganagamushthanat - dzięki pełnej praktyce jogi pigułka ahimsy staje się smaczna, a rzecz ma się podobnie z pozostałymi wymienionymi wyżej zasadami.
I to właśnie stanowi podstawową różnicę pomiędzy moralnymi nakazami, czy społecznymi cnotami wszelkich systemów religijnych a filozofią jogi. Jesteś gotów podjąć praktykę ahimsy, bowiem pełen jesteś głębokiego zadowolenia. Dzięki temu, że rozwinąłeś dogodne biochemiczne warunki dla stanu tego wewnętrznego spokoju oraz dla prawdomówności, ahimsa i satya przychodzą naturalnie. Tak więc Patańdżali niczym kochająca matka aplikuje nam gorzką pigułkę w sposób pełen miłości.
Joga daje niezwykłe efekty w procesie, który określić można mianem "reformowania" świadomości, umożliwiając nam do niej dostęp. Każdy z nas chciałby "zreformować", przekształcić swą świadomość, lecz z której strony zabrać się do tego - oto jest niewiadoma.
Asany dają nam możliwość dostępu do świadomości od strony naszej fizyczności. Wyobraźmy sobie biochemiczne warunki jakie musiałyby zaistnieć w naszym organizmie aby móc kultywować brahmaczarję... Pół-halasana (ardha halasana) daje nam narzędzia niezbędne do tego! Dlatego właśnie w praktyce asan używamy naszego ciała jako narzędzia w celu wpływania na stan świadomości.
Dlatego też asany nie są li tylko zwyczajnymi postawami ciała. W systemie opracowanym przez Gurudżi Iyengara nawet pracując nad fizycznym ciałem w asanach możesz rozwijać swą świadomość, pod warunkiem jednak, że znasz dynamikę właściwą poszczególnym pozycjom. Dzięki tej znajomości osiągasz bowiem przenikliwość niezbędną do pracy ze świadomością.
Sirsasana (stanie na głowie - przyp. tłum.) to nie tylko zaplecione palce, ułożenie trójkąta i wejście na głowę, a następnie stanie na niej przez dwie, pięć, dziesięć sekund, czy w najlepszym wypadku dwie minuty. To nie jest sirsasana! Właściwe stanie na głowie stwarza niebywałą możliwość dostępu do świadomości. Początkujący muszą w tej pozycji pracować nad ramionami, lecz jeśli jesteś zaawansowany w praktyce pracujesz nad świadomością, poprzez unoszenie ramion rozwijając swą uważność (podkr. tłum.). Stąd też, gdy nauczyciel Jogi Iyengara krzyczy "unieść ramiona" to dzieje się tak ze względu na umysł, uważność, świadomość. Umysł jest niczym punkt geometryczny i przesuwając uwagę ku poszczególnym częścią ciała uzyskujesz szczególny stan świadomości. Podobnież, sarvangasana ("świeca") nie jest tylko unoszeniem ciała i staniem na ramionach przez kilka sekund. Pozycja ta posiada sobie właściwy aspekt fizjologiczny.
Wszystkie asany oddziałują na umysł. Nawet w tadasanie, wydawałoby się pozycji tak banalnej, pracujesz nie tylko na swych piszczelach, ale również na swym umyśle, a to ze względy na wyostrzoną uważność jaką daje ta pozycja.
Poprzez praktykę asan mamy więc zarówno zmysłowy, jak i psychiczny dostęp do świadomości, tak jak jamy i nijamy stwarzają możliwość zrealizowania zasad etycznych, tak jak Iśvarapranidhana (poświęcenie Najwyzszej Boskiej Istocie) i śvadjaja (głębokie studiowanie samego siebie) są narzędziami do rozwinięcia świadomości religijnej. Dlatego właśnie Asztanga Joga stwarza wszelkie niezbędne warunki dla rozwijania świadomości.
W naszym systemie jogi pochodzącym od Gurudżiego Iyengara każda pozycja posiada własny aspekt fizjologiczny i praktykując z taką świadomością możemy pracować nad ciałem organicznym. Weźmy dla przykładu wątrobę, która nie jest niczym innym jak organem systemu trawiennego, jednak w sirsasanie, wygięciach do przodu i do tyłu, a także skrętach, niezależnie od tego staje się organem świadomości. Podobnie zastosowaniem nerek jest nie tylko oczyszczanie krwi, bowiem pracując nad nimi w poszczególnych asanach oddziałujemy poprzez nie na umysł. Byłby to - można tak rzec - ezoteryczny aspekt nerek. Jednak radiologii znany jest tylko popularny (egzoteryczny) aspekt ich roli jako elementu pewnego układu fizycznego, i podobnie rzecz się ma w przypadku płuc, wątroby. W asanach, gdy oddziałujemy na płuca, one oddziałują na umysł i świadomość. To ezoteryczny aspekt roli płuc. Właśnie dlatego w Jodze Iyengara kładziemy duży nacisk na rolę tych subtelnych czynników organicznych. W sirsasanie i sarvangasanie omawiamy wiele technicznych szczegółów dotyczących anatomii ciała, zwracając uwagę na takie elementy jak stawy, mięśnie itp., dlaczego jednak mówimy o roli nerek i wątroby? Bowiem organy te oddziałują na naszą świadomość.
Dlaczego podczas pranajamy praca jaką wykonujemy na naszych płucach tworzy szczególny, odmienny stan świadomości? Płuca to przecież tylko organ oddechowy, stąd powinien on wpływać tylko na oddychanie, gdy tymczasem oddziałuje na umysł. Bierze się to stąd, iż w pranajamie płuca pełnią rolę organu świadomości.
We wielu innych systemach jogi praktykowane jest pozostawanie w pozycji przez kilka sekund - maksymalnie minutę lub dwie, zaś w Jodze Iyengara nacisk położony jest właśnie na pozostawanie w asanach. Czy wiesz czym jest mierzenie czasu w asanach? Poczucie czasu w asanach jest najwolniejszym procesem przynoszącym najszybsze efekty. Spróbuj zrozumieć to zagadkowe sformułowanie! Proces ów określony został jako najwolniejszy, bowiem gdy trwamy w pozycji choć przez dwie minuty czas zdaje się wlec w nieskończoność, jednak właśnie wówczas gdy wprowadzisz i utrzymasz w swej codziennej praktyce mierzenie czasu bardzo szybko dostrzeżesz efekty. Zarówno bowiem techniczne aspekty asan, jak i wspomniany "timing" dają nam dostęp do świadomości i wywierają na nią wpływ. I na tym między innymi polega ich znaczenie.
Gdy praktykujący jest motywowany do trwania w pozycji przez długi czas dzieje się tak nie ze względu na ciało (podkr. tłum.) a na umysł, siłę woli, świadomość, wytrwałość. A wszystko to by rozwinąć stan świadomości odmienny od zwyczajnego. Możemy więc mówić o psychofizjologicznym aspekcie praktyki.
Czym dla nas praktykujących jogę jest psychofizjologia? Działania wszystkich wewnętrznych organów mających wpływ na naszą świadomość są psychofizjologiczne. W pranajamie wykorzystujesz psychoneurologiczne narzędzie do pracy ze świadomością. Psychoneurologiczny aspekt jogi stanowić będzie więc system nerwowy, który kontroluje i warunkuje stan umysłu dając możliwość wpływania na niego.
W praktyce asan mamy więc do czynienia zarówno z psychofizjologicznym jak i psychoneurologicznym oddziaływaniem na świadomość. Nasz system gruczołów i centralny system nerwowy działają czasami niczym próg pomiędzy ciałem a umysłem. Poprzez asany i pranajamę możemy pracować z naszymi gruczołami, a także sympatycznym i parasympatycznym układem nerwowym, w ten sposób uzyskując dostęp do świadomości. Właśnie dlatego mówimy w jodze o rozwijaniu świadomości. Ahimsę(niekrzywdzenie), satję(prawda), oraz pozostałe zalecane normy etyczne łatwiej jest praktykować w swym codziennym życiu dzięki specyficznym cechom nabywanym poprzez pełną praktykę. Wówczas można praktykować jamy i nijamy, które kiedy indziej byłyby bardzo trudne do zastosowania, jeśli nie niemożliwe. Wszelkie trudności pojawiające się na tej drodze pokonać można dzięki zintegrowanej praktyce Asztanga Jogi. W ten właśnie sposób społeczno-etyczne zasady głoszone i nauczane są przez Patańdżalego.
Czym w takim razie będzie parapsychologia w jodze? To świadomość , która funkcjonuje ponad przeciętnym ludzkim poziomem, tak jak w przypadku kogoś wykazującego się percepcją ponadzmysłową. Osoba taka widzi więcej niż zazwyczaj możemy zobaczyć ty i ja, może też więcej usłyszeć.
Ostatecznie Patańdżali przechodzi się do rozwiązania problemu tzw. mokszy. Wszyscy znamy to pojęcie - to wyzwolenie. Gdyby zapytać czy chcecie wyzwolenia, bardzo prawdopodobne, iż odpowiedzielibyście " Nie oszaleliśmy na punkcie oświecenia, ale jesteśmy zainteresowani wewnętrznym spokojem". Wszystkie filozofie mówią o wyzwoleniu, mokszy, kajwalji. Gdyby spytać was - jako adeptów jogi - czy praktykujecie w celu osiągnięcia kajwalji, najprawdopodobniej powiedzielibyście, że nie, gdyż nie jesteście w stanie dostrzec jej choćby na horyzoncie. Jednak gdybym przedstawił wam psychologiczną analizę zjawiska kryjącego się pod pojęciem mokszy wówczas wszyscy chcielibyście tego...
Czym jest moksza? Jest wolnością od więzów, od swoistego stanu poddaństwa. Czym są te więzy? Będąc istotami ludzkimi mamy wiele ograniczeń. Nie mamy mocy słonia, ani siły lwa, choć z pewnością aspirujemy do jeszcze większej potęgi i siły. Tylko istoty ludzkie mogą takie aspiracje posiadać, ale - jednocześnie - istnieją one wraz ze wszystkimi swoimi ograniczeniami. Aby latać potrzebujemy bilety lotnicze, paszporty , wizy, podczas gdy ptak może latać i lądować gdziekolwiek mu się podoba. Czytujemy o migracjach ptaków, które zima przemieszczają się z północnego bieguna na południe. Czy możemy postąpić tak samo? Nie, gdyż jesteśmy uwięzieni w ludzkim bytowaniu.
Ponadto jako ludzie mamy wiele innych ograniczeń. Nie jesteśmy w stanie dostać się do małej dziury, zbyt duże bowiem mamy ciało. Jednak bakterie mogą się dostać wszędzie ze swoim ciałem, człowiek dokonać tego nie może. To są właśnie ograniczenia. Jak wiele posiadamy ich jako istoty ludzkie? Przecież poza tymi, które wspomniałem istnieje jeszcze cała masa zależności wynikających z bycia istotami cywilizowanymi, społecznymi. Nie mamy pełnej wolności bowiem funkcjonujemy w społeczeństwie. Na ulicach nie odnajdziesz wolności jaką posiadasz we własnej sypialni. Pewne więzy i zależności wynikają wreszcie z istnienia w ramach rodziny. No i ostatecznie dodać jeszcze trzeba ograniczenia przez nasze zdolności fizyczne, umysłowe, intelektualne? Gdzież więc, pośród wszystkich tych ograniczeń znajduje się wolność?
Wyobraż sobie, iż ktoś mówi ci że wszystkie twe kajdany zostaną zerwane, zaś całe to społeczne uwięzienie pryśnie, wraz z ograniczeniami rodzinnymi, i w ogóle wraz ze wszystkich co w człowieku ograniczone, a ty uzyskujesz wolność niczym ptak. Jeśli mógłbyś robić to czego pragniesz, czyż nie zapragnął byś tego? Czy znalazłby się ktoś nie pragnący tego? Nawet lunatyk aspirowałby do tego. Dlatego właśnie śnimy na jawie i wyobrażamy sobie, iż jesteśmy potężni i najinteligentniejsi z inteligentnych.
Czy przeszkody jakie napotykamy nie są również więzami? Czy nie pragniemy wyzwolenia, wolności? Czym jest to czego pragniemy? - czyż w rzeczywistości nie jest to kajwalja?
Takie zrozumienie daje nam właśnie poprzez jogę Patańdżali. Wszystkie te myśli, koncepcje stają się jasne i przejrzyste jeśli zrozumie się psychologię jogi. W przeciwnym razie nigdy nie pojmie się czym są pętające nas więzy. Tym bardziej, iż wiele z nich nie jest nam w ogóle znanych. Jesteśmy ograniczani, lecz o tym nie wiemy, i sądzimy ,że taki jest po prostu nasz świat. Gdy zdefiniowane jest wyzwolenie, zdefiniowane też zostają siły drzemiące w tobie i możliwa do osiągnięcia wolność.
Wraz z wyzwoleniem kończą się Joga Sutry Patańdżalego. W ten właśnie sposób psychologia jogi traktuje o psychologii, meta-psychologii i para-psychologii.
Prashant S.Iyengar tłumaczenie z "Joga Rahasya" - Mikołaj Szołtysek
Opracowanie:Paulina Stróż
« Powrót
|